Mój Prąd 6.0 się skończył. Co dalej z fotowoltaiką?

Kajetan Borkowski .

15 października 2026

Tabela z wysokością dofinansowania do fotowoltaiki w programie Mój Prąd 6.0.

Właściciel domu, który planował fotowoltaikę z dotacją, musi dziś rozróżnić dwie kwestie: zasady zakończonego programu oraz możliwości dostępne w 2026 roku. Mój Prąd 6.0 oferował do 28 000 zł wsparcia, ale nabór już zamknięto, dlatego wyjaśniam, kto mógł otrzymać pieniądze, jak wyglądało finansowanie inwestycji i co zrobić, jeśli wniosek został złożony, lecz nadal czeka na ocenę.

Najważniejsze informacje o programie dla prosumentów

  • Nabór zakończono 12 września 2025 roku, więc nowych wniosków nie można już składać.
  • Maksymalna dotacja wynosiła 28 000 zł, ale nie więcej niż 50% kosztów kwalifikowanych.
  • Przy instalacjach zgłoszonych od 1 sierpnia 2024 roku wymagany był magazyn energii lub magazyn ciepła.
  • Podstawą rozliczeń był system net-billing, czyli sprzedaż nadwyżek energii po cenach rynkowych.
  • Dotacja miała charakter refundacji, dlatego inwestor musiał najpierw sfinansować i opłacić instalację.

Nowoczesny system magazynowania energii, który zapewnia mój prad 6.0. W tle panele słoneczne i wiatraki.

Program się skończył, ale wypłaty złożonych wniosków nadal mają znaczenie

Szósty nabór trwał od 2 września 2024 roku do 12 września 2025 roku. Zainteresowanie było tak duże, że budżet zwiększono z początkowych 400 mln zł do około 1,85 mld zł. Wpłynęło ponad 120 tys. wniosków, co dobrze pokazuje, jak mocno prosumenci zaczęli interesować się nie tylko panelami, lecz także magazynowaniem energii.

W 2026 roku nie można już złożyć nowego wniosku w tym naborze. Osoby, które zrobiły to wcześniej, powinny jednak sprawdzać komunikaty w Generatorze Wniosków o Dofinansowanie oraz pocztę elektroniczną, także folder SPAM. Według informacji NFOŚiGW proces oceny i wypłat był przyspieszany, a po zatwierdzeniu wniosku przekazanie środków mogło zajmować maksymalnie 5 dni roboczych.

To ważne rozróżnienie, ponieważ w internecie nadal pojawiają się oferty sugerujące, że można zdobyć „ostatnie wolne miejsce” w zakończonym programie. Za taką obietnicę nie warto płacić. Żadna firma nie może zagwarantować dotacji przed zakończeniem formalnej oceny dokumentów.

Jakie kwoty obejmowała dotacja na fotowoltaikę

Wsparcie obejmowało maksymalnie 50% kosztów kwalifikowanych. Oznacza to, że limit kwotowy nie zawsze oznaczał wypłatę pełnej dotacji. Jeżeli cała inwestycja kosztowała 30 000 zł, połowa wydatku wynosiła 15 000 zł, więc nawet przy wyższym limicie można było otrzymać najwyżej tę kwotę.

Element inwestycji Maksymalna dotacja Najważniejsze warunki
Mikroinstalacja PV bez urządzenia dodatkowego 6 000 zł Dotyczyła starszych instalacji zgłoszonych do przyłączenia do 31 lipca 2024 roku
Mikroinstalacja PV z urządzeniem dodatkowym 7 000 zł Magazyn energii lub magazyn ciepła zwiększał zakres inwestycji
Magazyn energii elektrycznej 16 000 zł Minimum 2 kWh, a koszt zakupu i montażu nie mógł przekroczyć 6 000 zł za 1 kWh
Magazyn ciepła 5 000 zł Minimalna pojemność wynosiła 20 dm³

Łącznie można było otrzymać do 28 000 zł na jeden punkt poboru energii. Przykładowo instalacja PV z magazynem energii mogła kwalifikować się do 7 000 zł za część fotowoltaiczną i 16 000 zł za akumulator. Pozostały limit mogło uzupełnić kwalifikowane urządzenie związane z magazynowaniem ciepła, o ile inwestycja spełniała wszystkie wymagania.

W praktyce największą zmianą było powiązanie dotacji z autokonsumpcją. Sama instalacja paneli nie wystarczała już dla nowych przyłączeń po 1 sierpnia 2024 roku. Trzeba było zgłosić co najmniej magazyn energii elektrycznej albo magazyn ciepła.

Kto mógł skorzystać i jakie warunki decydowały

Program był skierowany do osób fizycznych, które produkowały energię na potrzeby własnego gospodarstwa domowego i rozliczały się w systemie net-billing. Osoby korzystające wcześniej z net-meteringu mogły ubiegać się o wsparcie po przejściu na rozliczenie wartościowe, co należało potwierdzić dokumentem od operatora sieci.

Koszty kwalifikowane mogły pochodzić z inwestycji opłaconych od 1 stycznia 2021 roku. Instalacja musiała być podłączona do sieci, uruchomiona i zgłoszona zgodnie z wymaganiami operatora. Dla przyłączeń do 31 lipca 2024 roku obowiązywał zakres mocy od 2 do 10 kW, natomiast dla późniejszych zgłoszeń zwiększono go do 2-20 kW.

Jeżeli właściciel wcześniej otrzymał publiczną dotację na panele, nie mógł drugi raz finansować z tego programu tej samej instalacji. Mógł natomiast ubiegać się o wsparcie na dodatkowy magazyn energii lub ciepła. To rozwiązanie dotyczyło także części osób korzystających wcześniej z programu Czyste Powietrze albo dotacji gminnych.

Trzeba było również uważać na status umowy z zakładem energetycznym. Jeżeli pod tym samym adresem działała firma, a umowa sprzedaży energii była zawarta w związku z działalnością gospodarczą, wniosek mógł nie spełnić kryteriów. Z mojego punktu widzenia to jeden z tych szczegółów, które inwestorzy sprawdzają zbyt późno, zwykle dopiero po podpisaniu umowy z wykonawcą.

Jak sfinansować instalację, gdy dotacja jest refundacją

Dotacja nie działała jak zaliczka. Najpierw trzeba było kupić, zamontować i opłacić urządzenia, a dopiero później ubiegać się o zwrot części wydatków. Przy instalacji za 45 000 zł oraz magazynie energii za 25 000 zł inwestor musiał więc przygotować środki na około 70 000 zł brutto, zanim otrzymał refundację.

Najczęściej stosowane rozwiązania obejmowały oszczędności, kredyt gotówkowy, kredyt ekologiczny albo finansowanie oferowane przez firmę instalacyjną. Porównując ofertę, patrzę przede wszystkim na całkowity koszt kredytu, prowizję, możliwość wcześniejszej spłaty i to, czy rata nie została sztucznie ukryta w zawyżonej cenie instalacji.

Przed podpisaniem umowy warto wykonać analizę zdolności kredytowej, zwłaszcza gdy inwestycja ma być finansowana w całości pożyczonym kapitałem. Dotacja może zmniejszyć saldo zadłużenia dopiero po wypłacie, ale bank nie powinien traktować jej jako pewnego źródła dochodu przed wydaniem decyzji.

Przeczytaj również: Kredyt hipoteczny - jak działa i ile trzeba mieć na start?

Dokumenty, które trzeba było zachować

Do wniosku potrzebne były między innymi faktury lub imienne rachunki, potwierdzenia zapłaty, dokumenty dotyczące przyłączenia oraz protokół odbioru urządzeń dodatkowych. Sama adnotacja „zapłacono” na fakturze nie zawsze wystarczała. Bezpieczniej było zachować potwierdzenie przelewu z widocznymi stronami transakcji, kwotą i datą.

Przy zakupie na kredyt nie należało automatycznie dołączać umowy kredytowej jako dowodu zapłaty. Wymagane mogło być osobne oświadczenie o dokonaniu płatności. Ten detal często wydłużał ocenę wniosku, choć jego uzupełnienie zwykle było możliwe po otrzymaniu wezwania do korekty.

Podatek, net-billing i realna opłacalność inwestycji

Dotacja obniżała koszt własny instalacji, ale nie oznaczała, że każdy wydatek można bez ograniczeń rozliczyć w uldze termomodernizacyjnej. Kwotę otrzymanego dofinansowania trzeba uwzględnić przy ustalaniu wydatków odliczanych od podatku. Zasady i przykłady można przeanalizować przy okazji materiału o podatku Belki, choć sama ulga termomodernizacyjna dotyczy innego rozliczenia podatkowego.

W net-billingu energia oddana do sieci ma wartość pieniężną, a nie określoną liczbę kilowatogodzin do późniejszego bezpośredniego odbioru. Dlatego opłacalność instalacji zależy nie tylko od rocznej produkcji, ale również od tego, ile prądu gospodarstwo zużywa w czasie pracy paneli.

Magazyn energii może zwiększyć autokonsumpcję, czyli zużycie własnego prądu zamiast oddawania go do sieci. Nie oznacza jednak automatycznie pełnej niezależności energetycznej. Zimą nawet duży akumulator nie zastąpi energii, której panele produkują znacznie mniej, dlatego przed zakupem warto przeanalizować profil zużycia, ogrzewanie, pompę ciepła i ładowanie samochodu.

Najrozsądniejszy model oceny wygląda tak: najpierw liczę zużycie energii w ciągu dnia, później sprawdzam nadwyżki, a dopiero na końcu dobieram pojemność magazynu. Kupowanie największego dostępnego akumulatora bez analizy profilu zużycia bywa kosztowne i nie zawsze poprawia zwrot z inwestycji.

Najczęstsze błędy przy wniosku i sytuacja po zamknięciu naboru

Do typowych problemów należały niekompletne faktury, brak potwierdzenia zapłaty, urządzenia niespełniające wymagań technicznych oraz niezgodność danych we wniosku z dokumentami operatora. Część wniosków wracała do poprawy, dlatego po wysłaniu formularza trzeba było monitorować komunikaty, a nie zakładać, że brak wiadomości oznacza przyznanie dotacji.

  • Niepoprawna moc instalacji w stosunku do daty zgłoszenia do sieci.
  • Brak dokumentu potwierdzającego net-billing albo nieudokumentowana zmiana systemu rozliczeń.
  • Magazyn energii droższy niż limit 6 000 zł za 1 kWh.
  • Brak protokołu odbioru magazynu energii lub magazynu ciepła.
  • Podwójne finansowanie tego samego urządzenia z kilku programów publicznych.

Po zakończeniu naboru uruchomiono odrębne, przejściowe wsparcie dla mikroinstalacji i magazynów energii finansowane z Krajowego Planu Odbudowy. Nabór zaplanowany na 30 marca-24 kwietnia 2026 roku dotyczył między innymi inwestycji zakończonych od 1 sierpnia 2024 roku do 31 października 2025 roku. Nie był to jednak kolejny nabór Mój Prąd 6.0, lecz osobny program refundacyjny.

Jeżeli ktoś dopiero planuje fotowoltaikę, powinien sprawdzić aktualne programy krajowe, wojewódzkie i gminne przed podpisaniem umowy. Zasady naborów zmieniają się szybciej niż ceny paneli, a rozpoczęcie prac zbyt wcześnie może wykluczyć inwestycję z przyszłego wsparcia.

Najbezpieczniejsza decyzja po zakończeniu programu

W 2026 roku nie warto budować planu finansowego wyłącznie na obietnicy dotacji. Najpierw trzeba policzyć koszt instalacji, ratę ewentualnego kredytu, autokonsumpcję i scenariusz bez refundacji, a dopiero potem traktować przyszłe wsparcie jako możliwy zwrot części wydatków.

Dla osoby, która złożyła wniosek, najważniejsze są kompletne dokumenty i regularne sprawdzanie statusu. Dla nowego inwestora większe znaczenie ma dziś dobór instalacji do zużycia energii niż sama liczba paneli. Dobrze zaprojektowany system może ograniczyć rachunki przez lata, natomiast źle dobrany magazyn pozostanie po prostu drogim urządzeniem stojącym obok falownika.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Materiał został opracowany przy wsparciu nowoczesnych narzędzi analitycznych i językowych (AI). Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z ekspertem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie, nabór zakończono 12 września 2025 roku. Osoby, które złożyły wnioski wcześniej, powinny sprawdzać status w Generatorze Wniosków o Dofinansowanie oraz pocztę elektroniczną, także folder SPAM. Po zatwierdzeniu wniosku wypłata mogła nastąpić w ciągu maksymalnie 5 dni roboczych.
Maksymalne wsparcie wynosiło 28 000 zł na jeden punkt poboru energii, ale nie więcej niż 50% kosztów kwalifikowanych. Mikroinstalacja PV mogła otrzymać do 6 000 zł lub 7 000 zł, magazyn energii do 16 000 zł, a magazyn ciepła do 5 000 zł. Przy instalacjach zgłoszonych od 1 sierpnia 2024 roku wymagany był magazyn energii elektrycznej albo magazyn ciepła.
Najpierw trzeba było kupić, zamontować i opłacić instalację, a dopiero później można było otrzymać zwrot części kosztów. Inwestorzy korzystali z oszczędności, kredytu gotówkowego, kredytu ekologicznego albo finansowania oferowanego przez instalatora. Przy instalacji za 45 000 zł i magazynie za 25 000 zł trzeba było przygotować około 70 000 zł brutto przed wypłatą refundacji.
Należało zachować faktury lub imienne rachunki, potwierdzenia zapłaty, dokumenty dotyczące przyłączenia oraz protokół odbioru urządzeń dodatkowych. Najbezpieczniej było dołączyć potwierdzenie przelewu z widocznymi stronami transakcji, kwotą i datą. Przy zakupie na kredyt sama umowa kredytowa nie musiała wystarczyć, ponieważ wymagane mogło być osobne oświadczenie o dokonaniu płatności.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

fotowoltaika magazyn energii net-billing ulga termomodernizacyjna mój prąd
Autor Kajetan Borkowski
Kajetan Borkowski
Nazywam się Kajetan Borkowski i od 10 lat zajmuję się tematyką budowy, aranżacji oraz rynku nieruchomości. Moje zainteresowanie tym obszarem zaczęło się, gdy jako młody człowiek obserwowałem, jak zmieniają się przestrzenie wokół mnie. Fascynuje mnie, jak odpowiednia aranżacja może wpłynąć na jakość życia ludzi oraz jak rynek nieruchomości kształtuje nasze otoczenie. W mojej pracy staram się dostarczać rzetelnych, zrozumiałych i aktualnych informacji, które pomagają czytelnikom lepiej orientować się w zawirowaniach rynku. Piszę o trendach w budownictwie, praktycznych aspektach aranżacji wnętrz oraz o tym, jak podejmować mądre decyzje inwestycyjne. Zawsze dokładam starań, aby moje teksty były oparte na sprawdzonych źródłach i prostym języku, co pozwala mi skutecznie tłumaczyć skomplikowane zagadnienia.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz